1 marca 2014

Lulu Atelier Krawieckie

Jak wspominałam TUTAJ w zeszłym tygodniu miałam okazję odwiedzić ( i przy okazji zwiedzić ) Atelier Krawieckie LULU Pani Eweliny Pawlak. Mały lokal mieszczący się na Starym Mieście w Głogowie wcześniej nie zwrócił mojej uwagi, jednak dziś wiem że warto tam zaglądnąć. Dzięki uprzejmości Pani Eweliny mogłyśmy przejrzeć ( a raczej pozachwycać się ) ręcznie szytymi "dziełami krawieckimi ". Czemu dziełami? A jak inaczej nazwać coś w co człowiek wkłada  serce, czas i cząstkę siebie? Prawie każda rzecz, która powstaje w atelier jest pojedynczym egzemplarzem, jednak każda rzecz jest jedyna i oryginalna.Duże wrażenie zrobiła na mnie pracownia, gdzie roiło się od przeróżnych kolorów nici, materiałów  gotowych produktów. Najbardziej spodobały mi się tiulowe spódnice midi w mocnych, zdecydowanych kolorach. Projekty nie są tanie, jednak są dobrej jakości i przede wszystkim  jedyne w swoim rodzaju.Jeśli jesteś odważna i pewna siebie i chcesz być wyjątkowo ubrana śmiało zgłoś się do Pani Eweliny. Nie znajdziesz tam hitów z sieciówek  ale piękne i niepowtarzalne autorskie ubrania.
Szkoda że przed 100dniówką nie pomyślałam o uszyciu własnej sukienki, jednak już teraz zaczynam zbierać na jakieś cudeńko ( może pokuszę się o własny projekt )







Co myślicie o takich pracowaniach? Zapraszam Was na FP atelier na FACEBOOKU

8 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie ciekawe miejsca ;)

    ROZDANIE: http://madziulowepaznokcie.blogspot.com/2014/02/oddam-w-dobre-rece.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic ciekawego!!!! Czym sie podniecacie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takiego anonima jak ty nic ciekawego bo powyzej twojego poziomu. Nie widze tu nikogo kto sie czyms podnieca, ale mam mala prosbe- nastepnym razem jak chcesz pokomentowac mojego bliga to chociaz sie podpisuj zebym wiedzia ze to jedna i ta sama osoba;)

      Usuń
  3. Zazdroszczę Ci, że byłaś w takim miejscu:):*

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno mają wiele unikalnych rzeczy, których w zwykłych sieciówkach się nie znajdzie :) Fajnie, że miałaś okazję przyjrzeć się z bliska : )

    OdpowiedzUsuń