Mój pierwszy manicure hybrydowy

Manicure hybrydowy w ostatnim czasie jest zachwalany z każdej strony. Piękne kolory, długi okres wytrzymałego efektu i możliwość wykonania profesjonalnie wyglądającego manicure'u w domu. Czego chcieć więcej ? Długo się do tego zabierałam jednak dopiero wczoraj zrobiłam sobie pierwszy manicure hybrydowy. Teoretycznie wykonanie takich paznokci nie wymaga profesjonalnych umiejętności jednak trzeba pamiętać o staranności i precyzji ruchów. Koleżanka doradziła mi w skompletowaniu mini zestawu startowego.
Najpotrzebniejszą rzeczą bez której nie zrobimy praktycznie nic jest lampa LED lub UV. Ja posiadam małą, zgrabną czarną lampę LED zamówioną na stronie iperfumy.pl Lampa Red Carper Manicure w moim odczuciu jest bardzo poręczna, mała, lekka i idealna do samodzielnego użytku. Największym plusem dla mnie jest możliwość zasilania lampy tradycyjnym kablem wyposażonym dodatkowo w wejście USB a także przełączenie na zasilanie bateryjne. Wystarczą 4 baterie by można było używać lampy dosłownie wszędzie bez konieczności martwienia się o dostęp do gniazdka ;) Z racji tego że jest mała i lekka możemy śmiało zabrać ją w mniejsze czy większe podróże. Wszak nigdy nie wiadomo kiedy nam się przyda piękny manicure. Lampa LED od razu po uruchomieniu jest zdolna do pracy.
Jeśli chodzi o przebieg takiego manicure'u to jest on bardzo zbliżony do tradycyjnego. Na początku należy nadać paznokciom odpowiedni kształt, odsunąć skórki za pomocą drewnianego patyczka a następnie delikatnie zmatowić płytkę za pomocą bloku polerskiego. Zmatowioną płytkę należy przemyć cleanerem za pomocą wacików bezpyłowych. Ja wybrałam ORLY Smart GELS. Jest to preparat oczyszczający, odtłuszczający a jednocześnie nadający połysk paznokciom. Tutaj zaczyna się największa trudność ponieważ musimy nanieść na płytkę cienką warstwę bazy i utwardzić wkładając do lampy na ok. 2 minuty. Po utwardzeniu nakładamy 2  ( cienkie ) warstwy lakieru i każdą z nich utwardzamy po 2-3 minuty w lampie.Lakier hybrydowy nie wyschnie bez światła LED lub UV więc możemy śmiało nanosić poprawki lakieru lub usunąć nadmiar lakieru ze skórek. Jest to bardzo ważne by nasze skórki pozostały nienaruszone. Ostatnią warstwą jest top coat, który również utwardzamy 2 minuty w lampie. Przy pierwszym paznokciu wystraszyłam się że coś jest nie tak bo mimo że warstwa była cienka to była lekko lepka. Na szczęście jest to całkiem normalnie i nie ma się czym martwić ;) Gotowy paznokieć przemywamy ponownie cleanerem.
Jest przy tym trochę pracy jednak dobry jakościowo lakier oraz prawidłowe jego użycie pozwala na cieszenie się gotowym efektem przez ok. 2-3 tygodnie.



A to mój efekt końcowy manicure wykonanego za pomocą lampy LED i lakierów hybrydowych. Był to mój pierwszy raz dlatego też nie ma żadnych zdobień czy łączeń kolorów. Wybrałam szary odcień, dlatego że jest dość uniwersalny.
Jakiej lampy używacie? Znacie markę Red Carpet Manicure?









8 komentarzy:

  1. Piękne ! a na tą lampę to już się "czaję i czaję" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie Ci wyszło
    sama ostatnio robiłam hybrydy - w przyszłym tygodniu wpis powinien pojawić się na blogu :)
    pozdrawiam serdecznie
    MArcelka Fashion :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kolorek! Niestety nie znam tej firmy :)
    POZDRAWIAM MALWA

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mnie kusi zakup zestawu do hybryd ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super jak na pierwszy raz! Podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnt kolor. Muszę wypróbować kiedyś tą firmę

    Pozdrawiam,
    wearealive111.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 fashionsmachines , Blogger