6 września 2013

Ice rose

Wstawanie o 6.00 rano nie należy do przyjemnych rzeczy. Przynajmniej nie dla mnie a już zwłaszcza nie dla moich oczu. Mimo delikatnego demakijażu moja skóra wokół oczu następnego ranka bardzo sucha i podrażniona.

Na moje szczęście od miesiąca używam "lodowej róży" od FRIDGE.  Wreszcie znalazłam krem dzięki któremu delikatna część mojej skóry jest nie tylko nawilżona,elastyczna i odżywiona ale również pozbywa się porannej opuchlizny i jednocześnie nabiera pięknego zapachu.Czemu lodowej? Produkty tej mają niezwykle krótki termin ważności,dlatego jak sama nazwa wskazuje należy je przechowywać w lodówce by utrzymać świeżość i najwyższa jakość tych kosmetyków.

Do tej pory nie spotkałam się z bardziej naturalną i ekologiczna marką kosmetyków. Zupełnym zaskoczeniem było dla mnie to że firma ta posiada własną plantację na której hoduje kwiaty i zioła wykorzystywane do produkcji tych niezwykłych i luksusowych kosmetyków.Każdy pojemniczek jest ręcznie napełniany i sygnowany nazwiskiem osoby odpowiedzialnej.

Prócz wysokiej jakości,braków konserwantów i alkoholu rozpieszcza swoje klientki miłymi akcentami.Każde opakowanie kremu do twarzy ozdobione jest kryształkiem Swarovskiego  a dodatkowo za każde szklane opakowanie zwrócone po zużyciu otrzymujemy "kwiatki",które dzięki odpowiedniej ilości możemy wymienić na prezent-kolejny idealny ( wg mnie ) kosmetyk!

Po kliknięciu w linki możecie nie tylko więcej ale też dokładniej poczytać o tych kosmetykach.








Znacie tę markę? Używałyście kiedyś? Jakie macie opinie? :)

12 komentarzy:

  1. Może się skuszę bo moja skóra pod oczami woła o pomstę do nieba :D
    http://blond-yasmin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Krem wygląda zachęcająco a do teg śliczne pudełeczko!:) Pozdrawiam i obserwuję (Modna Polka) :)
    www.buycheaplookfit.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam tej marki, ale ten "diamencik" by mnie skusił hihi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę spróbować na moje przemęczone oczy :P
    http://kasiadirtyfashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o nim, ale wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz słyszę o tej firmie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie :) nie znalam tej firmy!

    co powiesz na wzajemna obserwacje? zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie za drogie, wiem, że natura itp. Ale jeszcze na moją studencką kieszeń to nie przejdzie :) Chociaż nie powiem, że te kosmetyki mnie intrygują, ale teraz to nie czas na nie :)
    obserwuję
    http://vogueswing.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam wcześniej kontaktu z tym kremem :) Też wstaję po 6, po wakacjach to istny horror ;/
    Mam do oddania voucher do sklepu Answear.com, więcej u mnie na blogu.

    OdpowiedzUsuń