12 maja 2014

Pielęgnacja twarzy

Już jakiś czas temu "odkryłam" orzechowo-morelowy peeling od SOrai. Od tamtej pory mam idealnie gładką skórę. Dodatkowo rozjaśnia, a w moim przypadku zredukował ilość niedoskonałości. Stosuje go co 2 dzień i z czystym sumieniem mogę go polecić każdemu, kto marzy o pięknej cerze. Kremem, którego dość często ( nie mogę powiedzieć że codziennie) jest krem CC firmy Eveline. Sięgam po niego przeważnie gdy moje czoło i nos pomimo regularnego peelingu są tłuste i błyszczące. Dobrze matuje cerę i jednocześnie ją rozjaśnia, podobnie jak peeling. Dopasowuje się do kolorytu cery, dzięki czemu nie tworzy sztucznej maski. Codziennie używanym kosmetykiem są przede wszystkim kredka do oczu Pierre Rene, która rysuje idealną i mega czarną kreskę. Gdy mówimy o oczach nie możemy zapomnieć o tuszu do rzęs. Mam 2 faworytów : Big Fat Lashes smoke Miyo oraz Big Volume Lash od Eveline. Na ustach od wielkiego dzwonu pojawia sie pomadka Paese nr 36 w pomarańczowo-czerwonym kolorze ;)










3 komentarze:

  1. Kosmetyki odbiegają od mojej pielęgnacji,
    aczkolwiek ciekawa jestem tego soraya :) mimo to aktualnie używam pianki VICHY która jest świetna i na blogu mam recenzję gdzięś tam w archiwum :)
    buźki

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam sorayę! Poza tym ostatnio wychaczyłam Kolastynę w tesco za 5 zł, termin ma do 2016 roku... Cieszę się jak głupia :D
    pocosietruc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie miałam żadnego z tych kosmetyków ;) ale zainteresował mnie ten peeling z Soraya ;)

    OdpowiedzUsuń