23 lutego 2016

pędzle brushArt

Dobrze wykonany makijaż może zdziałać prawdziwe cuda z naszą twarzą i wyglądem. Jedne z nas noszą pełny make up na co dzień inne tylko na jakieś większe wyjścia albo i wcale. Ja sama najczęściej podkreślam oczy. Mój codzienny makijaż zawiera kredkę do oczu i tusz do rzęs. Postanowiłam trochę to zmienić i spróbować wykonać "ambitniejszy" makijaż niż moje codzienne minimum ;)

Jakiś czas temu na stronie iperfumy.pl zaopatrzyłam się w moje pierwsze pędzle do makijażu. Długo zastanawiałam się czy jest sens skoro bardzo rzadko robię pełny make up. Znalazłam potrzebne informacje o doborze pędzli do potrzeb i wybrałam 4 podstawowe, które używam teraz coraz częściej ;) Zdecydowałam się na początek na pędzle Brush Art :  do cieni do powiek, do pudru sypkiego, do podkładu i okrągły do różu.
W pędzlach bardzo ważna jest jakość ich wykonania. W pędzlach tej firmy znajdziemy bardzo dobre włosie syntetyczne. Jest miłe w dotyku, ani twarde ani przesadnie miękkie. Posiadam je od dłuższego czasu i do tej pory nie znalazłam ani jednego włoska, który by wypadł. Przy wyborze pędzli warto zwrócić uwagę na to by obręcz trzymająca w ryzach włosie pędzla była odpowiednio ściśnięta by własnie uniknąć jego wypadania. Ważny jest też uchwyt, musi być trwały i wygodny byśmy mogli śmiało nim manewrować.
Pędzel do podkładu - jest najmniej przeze mnie używany. Ma kremowo-brązowe włosie ściśle zbite na płasko. Nie zgłębiłam do końca jak go używać ponieważ zazwyczaj nakładam krem BB palcami jednak próbuję od czasu do czasu pędzlem a następnie rozcieram całość gąbeczką do makijażu.
Pędzel do pudru sypkiego - Posiada grube, czarne i gęste włosie. Jest okrągły i dość duży jednak moim zdaniem dobrze rozprowadza puder bez nadmiernej jego ilości.
Pędzel do różu - Jego włosie jest rzadsze niż tego do pudru i zakończone białym kolorem. Nakładam nim puder Universe z Joko ( na zdjęciu powyżej ) i  spisuje się bardzo dobrze. Nie "zabiera" zbyt dużej ilości kosmetyki a jedynie odpowiednią ilość dla podkreślenia kości policzkowych.
I tu pojawia się mój numer jeden :) Pędzel do cieni do powiek - Jest to zdecydowanie mój faworyt, którego używam codzienne nawet jeśli nie mam na sobie pełnego makijażu. Często skupiam się tylko na makijażu oczy i dlatego ten pędzel sprawdza się u mnie najlepiej bo po prostu jest najczęściej przeze mnie używany :)

Z pędzlami należy odpowiednio postępować i o nie dbać. Starajmy się przechowywać je w suchym miejscu i każdorazowo usuwać nadmiar czy pozostałości po kosmetyku. Do dokładnego umycia pędzli można wykorzystać śmiało np. antybakteryjne mydło, w ostatnim czasie sporo informacji widziałam że taka "kąpiel" świetnie się spisuje.













6 komentarzy:

  1. hmmm... nie mam ani jednego pędzla, ponieważ rzadko kiedy wykonuje pełny makijaż, zazdroszczę osobom, które potrafią taki wykonać ja jestem całkowitym beztalenciem w tej dziedzinie ;) ps. masz sporo cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez mam 2 pędzle tej firmy i nie narzekam :) Faktycznie cieni całkiem sporo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej firmy. Ja jestem wierna zoevie i maestro!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie wygląda ten słoiczek ze wstążeczką :)

    MONIQUE :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od kiedy mam pędzle to używam tylko ich, jedynie do podkładu używam gąbeczki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. pomysłowe miejsce na pędzelki :) świetnie wygląda!

    OdpowiedzUsuń